Wymuszenia przez telefon

Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, ile razy intuicja lub brak czasu były powodem uniknięcia oszustwa. Naciągacze telefoniczni działają stale, dziennie nabierając mnóstwo osób. Dlatego warto poznać kilka technik wymuszeń, dzięki którym łatwiej nam będzie rozeznać, czy ten, kto dzwonił, faktycznie był osobą, za którą się podawał.

Różne portale informacyjne oraz strony takie jak kogo-to-numer ostrzegają przed wyrafinowanymi technikami oszustów. Metoda „na wnuczka” jest od dawna wszystkim znana. Aby interes się kręcił, potrzeba wciąż świeżych technik, o których nikt wcześniej nie słyszał. Jeśli zapoznamy się z kilkoma, o wiele łatwiej w przyszłości rozróżnimy oszusta od uczciwego telemarketera.

Niektórzy naciągacze podszywają się pod serwis powiązany z firmą Microsoft albo dostawcę Internetu, twierdząc, że nasz komputer został zainfekowany. Żeby pozbyć się złośliwego oprogramowania, należy wykupić u nich odpowiednie do tego narzędzie. Inni proponują zalogowanie się na strony, dzięki której uzyskują całkowitą kontrolę nad naszym komputerem. Samo w sobie nie jest to złośliwe i nie dostaniemy nawet powiadomienia od antywirusa, jednak ktoś, kto ma dostęp do naszego sprzętu, może łatwo wszelkie zabezpieczenia wyłączyć i zainfekować komputer czymś znaczenie gorszym. Ma dostęp do wszystkich danych, które wprowadzaliśmy, wliczając w to numery i hasła do kont bankowych. Ostatecznie taka sytuacja może posłużyć oszustom do szantażu.

Niektórzy złodzieje podszywają się pod banki i w ten sposób wyłudzają nasze dane osobowe oraz hasła. Trzeba pamiętać, że jeżeli komuś bardzo zależy na podjęciu przez rozmówcę natychmiastowej decyzji, prawie na pewno jest to ktoś nieuczciwy. Dlatego przez telefon nie powinniśmy podawać żadnych danych i numerów, które nie są znane postronnym. Inna jest sytuacja, gdy sami dzwonimy do banku w konkretnym celu, ale wtedy mamy pewność, że łączymy się z prawidłowym numerem.

Czasami oszuści wyłudzają pieniądze, zmuszając nas do płatnych połączeń. Scenariusz wygląda tak: przychodzi do nas kurier z paczką na nasz adres. Nie spodziewaliśmy się tego, dlatego odmawiamy przyjęcia i płacenia za usługę. W takim razie skołowany kurier pyta, czy może zadzwonić z naszego telefonu do kierownika i upewni się, czy nie zaszła jakaś pomyłka. Po chwili wszystko się wyjaśnia, a kurier odchodzi. Po jakimś czasie okazuje się, że rachunek za telefon wynosi kilka tysięcy złotych. Jak do tego doszło? Człowiek podszywający się za kuriera tak naprawdę wybrał numer telefonu, który znajduje się za granicą. Co gorsza, czasem dzwonią na sekslinie, które są kilkakrotnie droższe niż zwykłe połączenia. Operatorzy niechętnie przyjmują takie reklamacje, ponieważ gdyby ją uwzględnili, sami musieliby pokryć koszty.

W takich wypadkach zostajemy skazani na siebie i własny rozsądek. Na szczęście istnieją takie strony jak kogo-to-numer, na których możemy sprawdzić, czy osoba, która do nas dzwoni, nie oszukała wcześniej kogoś innego. Ale musimy mieć na uwadze, że nie wszystkich oszustów uda się zarejestrować, dlatego warto podejmować decyzje rozsądnie i nie podawać lekkomyślnie swoich danych osobowych.