Czy telemarketer to oszust?

Każdy posiadacz telefonu komórkowego ma własne doświadczenia z telemarketingiem. Czasem dzwoni operator z nową ofertą, innym razem bank, który proponuje nowe usługi, często się zdarzają też zwykłe próby sprzedaży różnych produktów. Niestety, patrząc na ekran, najczęściej nie wiemy, kto dzwonił. Odbieramy i słysząc, że jest to telemarketing, od razu rośnie w nas poziom agresji. Czy słusznie?

Niektórzy ludzi nie uświadamiają sobie, a jeszcze więcej osób nie chce uświadomić, że telemarketerzy to najczęściej nie są pracownicy firmy, którą reprezentują. Zwróćmy uwagę na formułę przedstawiania się. Najczęściej brzmi ona: „Dzwonię w imieniu banku…/Dzwonię na prośbę operatora…”. Jest to w pełni zgodne z prawdą i firma telemarketingowa nie łamie prawa. Jednak fakt utożsamiania się z ich zleceniodawcą sprawia, że są bardziej wiarygodni i przez to łatwiej klientom podejmować trudne decyzje. Oczywiście, są to decyzje korzystne dla telemarketera.

Często mówimy: „Dzwonili do mnie z banku X, pogoniłem ich”. Tak naprawdę nikt z banku do nas nie dzwonił, a jedynie pracownik firmy, którą bank wynajął do telefonicznego kontaktu z jego klientami. W firmach call center najczęściej pracują ludzie młodzi, studenci, osoby, które mają problemy ze znalezieniem zatrudnienia, a muszą mieć środki do życia. Elastyczne godziny pracy oraz szybki i łatwy proces rekrutacji są bardzo atrakcyjną perspektywą. Tak naprawdę nikt z pracowników call center nie lubi swojego zajęcia (chyba że mowa o osobach aspołecznych i pozbawionych sumienia) i wcale nie cieszą się na kolejny dzień manipulowania dziesiątkami ludzi. Pracują zazwyczaj w ogromnym stresie, a managerowie wywierają dużą presję ze względu na wyniki. Naciski telemarketera na podpisanie umowy nie są zdeterminowane chęcią do naciągania ludzi. Ich zarobki są w dużej mierze zależne od ilości podpisanych umów, a więc jest to dla nich kwestia przetrwania. Nie są w żadni sposób powiązani z firmą zlecającą, dlatego skargi wykrzykiwane na nią przez telefon zatrzymają się na pracowniku.

Każdy telemarketer zobowiązany jest do mówienia prawdy. Często dochodzi do zatajenia pewnych faktów, ale gdy zadamy pytanie wprost, nie można skłamać. Wszystkie rozmowy rzeczywiście są nagrywane, a managerowie czasami przesłuchują losowo wybrane nagrania. Jeśli stwierdzą, że pracownik posługuje się fałszywymi informacjami, dostaje ostrzeżenie. Jeśli taka sytuacja będzie się powtarzać, taką osobę się zwalnia i wpisuje na listę osób, które nigdy więcej nie zostaną zatrudnione w danej firmie. Niekiedy przedsiębiorstwa wymieniają się takimi listami, by wzajemnie chronić swoje wizerunki.

Czy telemarketer to oszust? Najczęściej nie – dostaje on tylko kilka informacji o kliencie i zadanie to wykonania. Nie można go winić za błędy czy niekompetencje firmy, która zleciła mu wytyczne. Zamiast wyładowywać na pracownikach call center swoją złość, można po prostu unikać kontaktu z nimi. Jeśli mamy nieodebrane połączenie i nie wiemy, kto dzwonił, można taka osobę sprawdzić na stronach, które gromadzone są „natrętne telefony”. Jeśli któryś z użytkowników zamieścił dany numer jako telemarketing, można od razu go umieścić na liście zablokowanych, by nie otrzymywać więcej niechcianych telefonów.

Polecamy:

http://www.kogo-to-numer.pl/lista-numerow/50000

http://www.kogo-to-numer.pl/lista-numerow/25000